Syrakuzy: La Basilica di Santa Lucia al Sepolcro

Kobieta, której szyję przebito mieczem

Kiedy w październiku 2024 roku uświadomiłam sobie, że kobieta "ze świeczkami na głowie" to Święta Łucja - patronka tych, co umierają 13 grudnia wiedziałam, że kolejna moja podróż będzie właśnie do Syrakuz. Nigdy wcześniej nie byłam na Sycylii, a zawsze chciałam tam pojechać. No i nadarzyła się bardzo konkretna okazja, z której natychmiast skorzystałam. Minął dokładnie rok i mogłam zobaczyć na własne oczy miejsce śmierci Świętej Łucji.

Zanim jednak stanęłam na sycylijskiej ziemi, w lipcu 2025 roku spacerowałam na Jarmarku Dominikańskim w Gdańsku. Jest tam pewne stoisko z pocztówkami z całego świata. Co roku chętnie je odwiedzam i przeglądam te zasoby: zawsze coś ciekawego znajdę. Tym razem ze zbioru tysięcy pocztówek ułożonych w długich, kartonowych pudłach, natychmiast wyciągnęłam tą jedną kartkę, która przedstawiała wizerunek... tak - Świętej Łucji! 

Ze stosu pocztówek wyjęłam tą jedną kartkę ze Świętą Łucją...

Po chwili z tej samej puli pocztówek wyjęłam kartkę z wizerunkiem... nadzorczyni obozowej! Możecie się domyślać, jaką miałam minę... Ilustracja z nadzorczynią była mi doskonale znana - to rysunek Violette Lecoq, więźniarki Ravensbrück! Seria pocztówek została wydrukowana w 1959 roku z okazji otwarcia wystawy w Muzeum Ravensbrück. Z tyłu pocztówki przeczytałam adnotację: "Rysunek ten był eksponowany na wystawie 'Francuski w Ravensbrück', prezentowanej w Paryżu od 18 do 26 kwietnia1959 roku, a następnie przeniesiony do Muzeum Ravensbrück otwartego w byłym więzieniu tego nazistowskiego niemieckiego obozu koncentracyjnego". Natomiast tytuł ilustracji brzmi: "Typowe okrucieństwa 'Aufseherin', esesmanki, strażniczki obozowej".

...a po chwili znalazłam obok pocztówkę z wizerunkiem nadzorczyni SS.

To nie mógł być przypadek! Pomimo, że miałam jeszcze trzy miesiące do podróży, nie mogłam doczekać się spotkania ze Świętą Łucją. Tydzień wcześniej wróciłam z Hameln i kończyłam swoją książkę. Tak więc gdyby nie Irma Grese i jej tragiczna śmierć 13 grudnia - nigdy nie odkryłabym Świętej Łucji! Tak czasem bywa, że nawet ktoś, kogo historia oceniła jako "zbrodniarza", potrafi wskazać kierunek dalszej wędrówki i tym samym przyjść z pomocą.


W Syrakuzach mieszkałam przez 4 dni przy placu Świętej Łucji, tuż obok Bazyliki Grobu Świętej Łucji. To dziwny zbieg okoliczności, że pisząc książkę o młodej kobiecie, którą powieszono w Hameln, nocowałam w miejscu jej śmierci 13 grudnia 1945 roku, a trzy miesiące później - nocowałam w miejscu śmierci innej młodej kobiety, której szyję przebito mieczem dnia 13 grudnia 304 roku. Powiedzenie, że "świat jest mały" nabrało nowego znaczenia! Pocztówkę ze Świętą Łucją włożyłam do przezroczystego etui, z tyłu wydrukowanego zdjęcia Irmy Grese, które woziłam ze sobą od lutego 2025 roku, kiedy poleciałam do Londynu szukać brytyjskich szubienic. Od tamtej pory zdjęcie Irmy Grese zabierałam ze sobą w każdą podróż, gdzie wiedziałam, że odwiedzę miejsca z nią związane i robiłam zdjęcia dla dokumentacji. 

Będąc w Syrakuzach wkleiłam to zdjęcie do księgi dla pielgrzymów, która wystawiona była w świątyni Grobu Świętej Łucji, obok dopisałam treść krótkiej modlitwy po niemiecku i datę: "+13.12.1945 Hameln". Może ktoś kiedyś zainteresuje się, kim jest kobieta ze zdjęcia z numerem "9" na piersi oraz co wydarzyło się 13 grudnia 1945 roku w mieście Hameln. Mam taką nadzieję! Pamiętajcie: zagadki zawsze są po stronie sprawców!  

W Syrakuzach zebrałam pokaźną kolekcję obrazków ze Świętą Łucją.

Zapraszam do przeczytania informacji na temat historii Bazyliki i Grobu Świętej Łucji. Zdjęcia zrobiłam w październiku 2025 roku w czasie wyjazdu do Syrakuz.




Bazylika Świętej Łucji w Syrakuzach

Basilica Santa Lucia al Sepolcro stoi w miejscu, gdzie Święta poniosła męczeńską śmierć w 304 roku. W rzeczywistości, po pokoju Konstantyna, Syrakuzanie zbudowali kościół poświęcony męczennicy, po którym nic nie dotrwało do naszych czasów po zniszczeniach spowodowanych przez liczne trzęsienia ziemi i panowanie Arabów. Obecny kościół wywodzi się z religijnej restauracji okresu normańskiego, która miała znaczące reperkusje w dziedzinie architektury; odrodzenie budownictwa zostało potwierdzone nie tylko przez odbudowę wszystkich sakralnych budowli zniszczonych przez Arabów, ale także przez nowe konstrukcje, lepiej odpowiadające zróżnicowanym potrzebom zdobywców: renowacja kościoła i przylegającego klasztoru, obejmująca interwencje rekonstrukcyjne i upiększające, które nie zmieniły linii bazyliki, została niezwłocznie przeprowadzona przez Gerarda da Lentiniego. Obecny plan wyraźnie odzwierciedla zatem starożytny: duża nawa główna, flankowana dwiema mniejszymi oraz zabudowa w kształcie trójkąta, wpisująca się w typowe formy architektury normańskiej. 



Najbardziej oczywistym nawiązaniem do architektury normańskiej jest portal, którego struktura pozostała niezmieniona. Składa się on z dużego, okrągłego łuku wpuszczonego w niski tympanon. na początku XIV wieku, z inicjatywy Filipa II Aragońskiego, kompleks klasztorny Santa Lucia przeszedł dalszą renowację, która odbyła się na poprzednim poziomie bez znaczących zmian. XIV-wieczna renowacja pozostawiła linie fasady kościoła niezmienione, chociaż centralna rozeta została przebudowana, dzwonnica, która pierwotnie miała dwie kondygnacje oraz drewniany dach kratownicowy został odkryty dopiero w 1939 roku, ponieważ do tej pory był przykryty sklepieniami kolebkowymi, wzniesionymi w bliżej nieokreślonym czasie. 



W 1618 roku, wraz z przybyciem do miasta ojców reformatorów franciszkańskich, Senat otrzymał możliwość stałego utworzenia wspólnoty, która opiekowałaby się grobowcem i zamieszkała w nieużywanym obecnie klasztorze. Konieczne były dalsze prace restauracyjne, podobnie jak remont kościoła, a jednocześnie rozpoczęto budowę ośmiokątnej świątyni, którą przeprowadził Giovanni Vermexio. 
Renowacja prezbiterium również pochodzi z tego samego okresu: nisze po bokach ołtarza, stworzone w celu wysmuklenia bryły filarów, musiały wówczas zawierać posągi, podczas gdy centralna absyda nadal była zarezerwowana dla obrazu Caravaggia z 1608 roku, zatytułowanego "Pogrzeb Świętej Łucji". W pierwszej dekadzie XVIII wieku wewnątrz kościoła przeprowadzono prace stiukowe, w których uczestniczyli mistrzowie Michelangelo Vacirca di Licodia i Luciano Russo.



W 1723 roku, według projektu Pompeo Picherali, rozpoczęto budowę kolumnady portyku, zwanej "galerią przed drzwiami świątyni", która otaczała kościół od strony południowej i zachodniej, zakrywając pierwszy rząd elementów normańskich. Podczas prac w 1939 roku odkryto drewniany strop z okresu aragońskiego, który zachował znaczące ślady dekoracji malarskiej na belkach. 15 grudnia 1970 roku portyk niespodziewanie zawalił się, ale później został odbudowany przy użyciu techniki zwanej anastylozą: zawalone boki zostały ponownie złożone, szybko przywracając pierwotną strukturę. W listopadzie 1975 roku podjęto decyzję o przeprowadzeniu renowacji posadzki kościoła, który z tej okazji został zamknięty. Obecnie kościół stanowi ważne miejsce kultu religijnego dla całej ludności, a sąsiadujący z nim kompleks klasztorny nadal służy jako dom dla małej wspólnoty franciszkańskiej.

Świątynia Grobu Świętej Łucji

Zbudowany w XVII wieku według projektu Giovanniego Vermexio, kościół stoi w centrum katakumb, na miejscu starszego kościoła pod wezwaniem Świętej Agaty, który został zburzony. Szerokie, podwójne schody prowadzą do kościoła, który ma czworo drzwi, ale tylko dwoje z nich jest oznakowanych przez odpowiadającą im architekturę zewnętrzną. Na zewnątrz kościół charakteryzuje się bogatymi kapitelami wyznaczającymi krawędzie ośmiokąta, dekoracja architektoniczna została rozszerzona tylko na cztery boki zwrócone w stronę dużego placu, pozostałe, niewidoczne, nigdy nie otrzymały dekoracyjnej elewacji. 



Wewnątrz kościoła znajduje się grób Świętej Łucji, który w okresie bizantyjskim i normańskim ozdobiono płaskorzeźbą, której symboliczne elementy, według interpretacji różnych badaczy, odnoszą się do cnót Świętej: gryf, symbol niezniszczalności; gołąb, symbol czystości i lew, symbol odwagi. W Tempietto, pod stołem ołtarzowym, znajduje się marmurowa figura Świętej Łucji, która w cudowny sposób krwawiła w 1735 roku i została wykonana przez Gregorio Tedeschiego w 1634 roku. Na prawej ścianie można podziwiać urnę z greckiego marmuru cipollino, podarowana 15 września 2004 roku przez parafię Świętej Geremii i Łucji w Wenecji, gdzie przechowywane jest ciało Świętej. W tej urnie ciało Świętej Łucji spoczywało przez trzy wieki. 

W najtragiczniejszych momentach w historii Syrakuz, Święta Łucja zawsze okazywała niezachwianą opiekę nad swoją ziemią i współobywatelami. Jednym z licznych znaków jej wstawiennictwa przed Panem jest obfity pot marmurowej figury, umieszczonej przy jej grobie.

Cudowny pot Świętej Łucji

Marmurowa statua, umieszczona pod ołtarzem grobowca, jest obiektem szczególnej czci na pamiątkę jej "niezwykłego potu". W roku 1735, podczas hiszpańskiego oblężenia Syrakuz, z powodu wojny z Austriakami, Syrakuzańczycy zwrócili się do Pana za wstawiennictwem Świętej Łucji o ochronę miasta. 6,7 i 8 maja Święta Łucja odpowiedziała na wezwanie i modlitwę widocznym znakiem dla swojego miasta, właśnie tutaj, w jej grobowcu. Niezwykłym znakiem był pot z posągu czczonej Świętej. 



Tego dnia, zakonnicy którzy strzegli miejsca męczeństwa i pochówku, zauważyli, że z figury wydobywa się "przezroczysta ciecz". Posąg odbijał niezwykłą jasność, jak podają kroniki z tamtych czasów, początkowo przypisywaną efektowi załamania światła. Zbliżając się do figury, zauważyli, że z jej czoła, twarzy, dłoni i stóp sączy się wilgoć. 

Zjawisko to powtórzyło się 6, 7 i 8 maja 1735 roku. W kolejnych dniach wydarzyło się to samo: Austriacy poddali się, a konflikt został zakończony. Wydarzenie to przypisywano szczególnej opice Świętej Łucji, która znakiem potu wyraziła swoją troskę i zaangażowanie w ochronę swojego rodzinnego miasta.
20 stycznia 1736 roku komisja teologów powołana przez Kurię Syrakuzańską orzekła, że "Nadzwyczajny pot, jaki wylała figura boskiej Łucji w dniach 6, 7 i 8 maja 1735 roku, był prawdziwy, rzeczywisty i cudowny". 




Komentarze

  1. I feel that something spiritual led you to Irma Grese RIP, to help her, and to help with the fundamental spiritual issue of deliverance from evil, to which I think we are all subject as human beings - we cannot escape sinning while in the flesh and yet spiritually we can have hope. It's beautiful. It's so beautiful and moving a place.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yes, I really wanted to see Syracuse – the place where Saint Lucy, patron saint of those who die on 13 December, died! The symbolism of light in darkness is very much needed in today's world, which is full of evil and violence. However, there is always hope for a happy ending.

      Usuń

Prześlij komentarz


Popularne posty:

Translate