Berlin: Kamień Pamięci dla Polski 1939 - 1945

Kamień niezgody
W miejscu, gdzie niegdyś w Berlinie stała Opera Krolla, wczoraj odsłonięto tymczasowy "Pomnik Polski 1939–1945". Upamiętnia on ponad pięć milionów polskich obywateli, którzy stracili życie w wyniku II wojny światowej, niemieckiej inwazji i późniejszej okupacji. Pomnik odsłonięto przy udziale Hanny Wróblewskiej, minister kultury i dziedzictwa narodowego, oraz Wolframa Weimera, pełnomocnika rządu federalnego Niemiec ds. kultury i mediów.
Ministra Wróblewska w swoim wystąpieniu przypomniała postać Władysława Bartoszewskiego, który już w 2013 r. zaproponował budowę pomnika polskich ofiar. Odniosła się również do apelu z 2017 r., w którym około 140 sygnatariuszy wezwało do powstania takiego pomnika w centrum Berlina: "Prawie żadna polska rodzina nie pozostała nietknięta przez niemiecką okupację w latach 1939–1945". Dodała też: "Wierzę, że wspólnie upamiętnimy ofiary i spełnimy nasz społeczny obowiązek wobec żyjących świadków i przyszłych pokoleń. Jesteśmy to winni ofiarom, naszym dzieciom i wnukom!".
Lokalizacja została wybrana nieprzypadkowo: 1 września 1939 roku Adolf Hitler ogłosił w Operze Kroll atak na Polskę – oficjalny początek II wojny światowej. Ważący prawie 30 ton głaz z dwujęzycznym napisem w języku polskim i niemieckim jest widocznym znakiem pamięci o polskich ofiarach narodowosocjalistycznego terroru.
Pomnik powstał z inicjatywy Instytutu Spraw Polskich w Darmstadt, przy wydatnej pomocy i wsparciu władz oraz parlamentu Berlina. W przyszłości tymczasowy pomnik ma zostać zastąpiony stałym i uzupełniony o planowany Dom Polsko-Niemiecki.
Info: instytutpileckiego.pl
*
Nasza wspólna polsko-niemiecka pamięć nie należy do najłatwiejszych. Wciąż pojawiają się mniejsze lub większe spięcia na tej płaszczyźnie. Od pewnego czasu sama próbuję współpracować z Niemcami nad projektami badawczymi dotyczącymi sprawców Zagłady i to zadanie wymaga wielu dyplomatycznych zabiegów, gdyż temat nawet po upływie 80 lat wciąż jest delikatny. W lipcu 2026 roku w drodze do Hanoweru miałam przesiadkę w Berlinie i skorzystałam z okazji, aby zobaczyć... kamień.
Kamień stoi, a jakże, na przeciwko Reichstagu, w dzielnicy rządowej i symbolizuje pamięć o Polakach, którzy zginęli w czasie II wojny światowej. Wiadomo, że kamienny pomnik jest tymczasowy, ale porównując go do kilku tysięcy kamiennych bloków w Berlinie nawiązujących do eksterminacji Żydów - ten pomnik wygląda dosyć... ubogo, pomimo swoich 30 ton.
Obeszłam pomnik dookoła i myślę, że nie wzbudza on ani większego zainteresowania wśród turystów, ani tym bardziej nie wygląda jak reprezentacyjne miejsce uroczystości państwowych. Nie oddaje też swoim charakterem intencji, w jakiej został stworzony. To mógłby być kamień symbolizujący cokolwiek. Już prędzej przydałoby się postawić maszt z polską flagą, aby móc z daleka odczytać do jakiego państwa odnosi się to miejsce upamiętnienia. Tablica, która leży bezpośrednio na ziemi również wymaga częstego czyszczenia, bo nie ma chyba nic gorszego niż napis o pomordowanych Polakach zabrudzony ptasimi odchodami, woskiem i innymi ulicznymi płynami. Oby już ten właściwy pomnik oddawał godność polskiej martyrologii!










Komentarze
Prześlij komentarz