Niemiecki zbrodniarz przed polskim sądem

Dr Joanna Lubecka: "Niemiecki zbrodniarz przed polskim sądem. Krakowskie procesy przed Najwyższym Trybunałem Narodowym"
Sądzenie zbrodniarzy niemieckich w Polsce bezpośrednio po wojnie z pewnością można wpisać w pojęcie sprawiedliwości tranzytywnej, czyli sprawiedliwości okresu przejściowego w postkonfliktowym społeczeństwie. Warto też zwrócić uwagę, że w Polsce zdecydowano się na sądzenie największych zbrodniarzy przed sądem cywilnym, a nie wojskowym, jak zrobili to Anglicy i Amerykanie oraz alianci w Norymberdze. Trafne wydają się zwłaszcza pytania stawiane przez badaczy o sądowe i pozasądowe aspekty tej sprawiedliwości. W odniesieniu do sytuacji Polski po II wojnie światowej szczególne znaczenie będzie miała perspektywa ofiar - prawo do sprawiedliwości i prawo do prawdy. Prawo do sprawiedliwości z pewnością ma w tym przypadku dwa aspekty. Pierwszy to obiektywne osądzenie winnych zbrodni i ich ukaranie, drugi to odczucia społeczne, czy sprawiedliwość została faktycznie wymierzona.
Wydawnictwo IPN na Targach Książki w Krakowie
Źródłio: IPN Kraków [YouTube]
Stąd zostaje podjęta w niniejszej książce próba odpowiedzi na pytania: czy procesy przed Najwyższym Trybunałem Narodowym uosabiały typową sprawiedliwość zwycięzców? Czy w kraju, w którym trwała ostra walka o przejęcie rządów przez komunistów, mogły odbywać się względnie niezależne od nacisków nowej władzy procesy? Czy prawnicy zaangażowani w procesy spełniali warunek niezawisłości i czy nie ulegali presji oczekiwań społecznych?
*
Publikacja dr Joanny Lubeckiej zwróciła moją uwagę z powodu Luisy Danz, której postać została opisana w niniejszej książce. Wśród przypisów znalazłam odniesienie do własnego opracowania na temat tej nadzorczyni pt. "Królewski chłód" (2018).


Komentarze
Prześlij komentarz