Weserpromenade: Das Verbrechen Zwangsarbeit

Promenada nad rzeką Wezerą w Hameln:
stele upamiętniające robotników przymusowych

W maju 2025 roku odsłonięto tuż nad brzegiem Wezery w mieście Hameln niewielką wystawę plenerową dotyczącą biografii robotników przymusowych z Polski oraz Związku Radzieckiego. Autorem wystawy oraz historykiem, który zebrał dokumentację jest Bernhard Gelderblom. W 2025 roku, kiedy spotkałam się z panem Gelderblom - w czasie wspólnego zwiedzania miasta podjechaliśmy na chwilę na rowerach do tego miejsca. Niestety wówczas nie zdążyłam zrobić dokumentacji fotograficznej. Będąc w lipcu 2026 roku ponownie w Hameln pamiętałam, aby znowu podjechać do miejsca, w którym ustawiono plansze z wybranymi biografiami pracowników przymusowych i zrobiłam kilka zdjęć.  Dla osób, które chcą pogłębić temat polecam publikację autorstwa Bernharda Gelderbloma "Ausländische Zwangsarbeit in Hameln und im Landkreis Hameln-Pyrmont 1939-1945".

*

Miejsce pamięci "Praca przymusowa w czasach nazistowskich" znajduje się przy promenadzie nad rzeką Wezerą, na wysokości starego mostu kolejowego. Upamiętnia losy wielu robotnic i robotników przymusowych, przede wszystkim z Polski i Związku Radzieckiego, którzy w czasach nazistowskich zostali wywiezieni do Hameln i okolic oraz zmuszeni do pracy.

Ich pobyt w Niemczech charakteryzował się ciężką pracą fizyczną, niedostatkiem i upokorzeniami. Chociaż koniec wojny przyniósł wyzwolenie, wielu z nich przez całe życie borykało się z jego konsekwencjami w postaci chorób, braku wykształcenia i wynikającego z tego ubóstwa w podeszłym wieku.


Podczas niedzielnego otwarcia przemawiali burmistrz Claudio Griese, starosta Dirk Adomat oraz dr Elke Gryglewski z Fundacji Miejsc Pamięci Dolnej Saksonii. Miejsce pamięci zaprezentowali przedstawiciele społeczności ukraińskiej i polskiej w Hameln. Ponadto głos zabrali przedstawicielka społeczności ukraińskiej oraz Bernhard Gelderblom ze Stowarzyszenia na rzecz Kultury Regionalnej i Historii Najnowszej w Hameln.

Oprawę muzyczną wydarzenia zapewnił chór społeczności ukraińskiej.

Miejsce pamięci zostało częściowo sfinansowane z darowizn od mieszkańców, zebranych w związku z wystawą "Twarze - praca przymusowa w Hameln-Pyrmont" jesienią 2024 roku.

Info: www.radio-aktiv.de


Trudno byłoby wybrać lepszą lokalizację. Stele, które w ostatnich dniach zainstalowano nad brzegiem Wezery, między mostem kolejowym a rzeźbą "Sumpfblume", przyciągają wzrok.

Rowerzyści, którzy przejeżdżają obok sąsiedniej ścieżki rowerowej wzdłuż Wezery, zatrzymują się, przyglądają się zdjęciom twarzy umieszczonym na stelach i czytają towarzyszące im krótkie teksty.

Siedem steli, 14 losów

Nad promenadą nad Wezerą powstało miejsce pamięci. Lokalizacja ta została wybrana ze względu na bliskość miejskiej strefy przemysłowej oraz industrialnie wyglądającą pozostałość po nieczynnym moście kolejowym.

Na siedmiu stelach opowiedziano historie 14 młodych kobiet i mężczyzn, którzy zostali deportowani przez nazistów – głównie z Polski i Związku Radzieckiego – do Hameln i musieli tu wykonywać prace przymusowe. "To grupa ofiar, o której często się zapomina" – mówi historyk z Hameln, Bernhard Gelderblom, odnosząc się do wielu różnych osób prześladowanych przez nazistów: prześladowanych politycznie, Żydów i Żydówek, Sinti i Romów...

Na przedniej i tylnej stronie steli znajdują się informacje na temat zbrodni, jaką była praca przymusowa, oraz jej trwałych konsekwencji dla ofiar. Osobiste historie przedstawione na pozostałych stelach są krótko nakreślone i uzupełnione fragmentami listów, które byli robotnicy przymusowi napisali do historyka z Hameln.


Olga Barbesolle została wywieziona w wieku 16 lat z Ukrainy do Hameln

Los, który szczególnie porusza Bernharda Gelderbloma, to los Olgi Barbesolle. W wieku 16 lat została wywieziona z Ukrainy do Hameln i przez trzy lata musiała wykonywać pracę przymusową w firmie Domag. Napisała książkę o tym okresie, wydaną przez Gelderbloma. W francuskim jeńcu wojennym z sąsiedniego obozu znalazła miłość swojego życia.

Zdjęcia wykorzystano do wydania legitymacji robotników przymusowych

Olga Barbesolle jest matką trójki dzieci, ma obecnie 100 lat i mieszka pod Paryżem. „Zdjęcie na steli przedstawia ją tuż przed wywiezieniem” – zauważa Gelderblom. Zdjęcia te wykorzystano do wydania legitymacji robotników przymusowych.

Do rozmowy włącza się mężczyzna. "Uważam, że to bardzo piękne, niesamowite!", mówi, zwracając się do Gelderbloma i składając mu podziękowania. To właśnie on, Bernhard Gelderblom, zainicjował powstanie tego miejsca pamięci.

Info: www.dewezet.de




Komentarze


Popularne posty:

Translate