Herzliche Grüße von der Reichshauptstadt

Pozdrowienia z Berlina... z 1942 roku!
Co roku chodzę na doroczny Jarmark Dominikański w Gdańsku i chętnie odwiedzam stoiska ze starociami. Jest tam jedno stoisko, na którym można godzinami przeglądać stare niemieckie pocztówki lub albumy wypełnione rodzinnymi zdjęciami żołnierzy Wehrmachtu lub kobiet ze służby Niemieckiego Czerwonego Krzyża.
Pewnego razu z pudełka zawierającego dziesiątki pocztówek wyjęłam jedną, która przedstawiała dobrze mi znane miejsce w Berlinie: widok na pomnik zwany "Kolumną Zwycięstwa" - "Siegessäule". Nie byłoby w tym nic dziwnego, wszak jest to jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc w stolicy Niemiec. A jednak, kiedy odwróciłam kartkę, zobaczyłam datę: 5.9.42. Na górze zaś przyklejony był fioletowy znaczek z epoki, oczywiście z wizerunkiem Adolfa Hitlera.
Wojenna kartka była tym bardziej niezwykła, kiedy przeczyta się tekst napisany przez niejaką Lieselotte, która we wrześniu 1942 roku miała okazję zwiedzać Berlin. Oto treść z pocztówki:
"Herzliche Grüße von der Reichshauptstadt sendet Ihnen Lieselotte. Mir gefällt es hier ausgezeichnet. Am Donnerstag waren wir in der "Scala" (Varieté). Gestern haben wir einen Bummel durch den Tiergarten, Zoo, Siegesalle und Kürfursdendamm gemacht. Vom Krieg markt man hier nichts. Nochmals viele Grüße - Lieselotte".
"Serdeczne pozdrowienia ze stolicy Rzeszy przesyła Lieselotte. Bardzo mi się tu podoba. W czwartek byliśmy w „Scala” (teatrze rewiowym). Wczoraj spacerowaliśmy po Tiergarten, zoo, Siegesallee i Kurfürstendamm. Nie widać tu żadnych śladów wojny. Jeszcze raz serdeczne pozdrowienia – Lieselotte".
Zapoznawszy się z tą treścią pomyślałam, że gdyby nie stempel z datą, gdyby nie znaczek z Führerem i wzmianka o śladach wojny prowadzonej przez nazistowskie Niemcy - ta kartka mogłaby być zwyczajną pocztówką z pozdrowieniami z wycieczki i małych radości związanych z zabawą oraz odpoczynkiem.
W sierpniu 2020 roku kupioną w Gdańsku pocztówkę wzięłam ze sobą do Berlina. Przejechałam na rowerze przez obszerny park Tiergarten, po środku którego znajduje się ogromne rondo "Großer Stern" z "Kolumną Zwycięstwa". Ustawiłam się w podobnej lokalizacji, jak ta na kartce i zrobiłam zdjęcie swojej ręki z pocztówką z 1942 roku. Patrząc na to miejsce można zauważyć, że niewiele zmieniło się ono od dnia napisania tych pozdrowienień. Chociaż minęło już ponad 80 lat od kiedy Lieselotte wysłała swoją pocztówkę, sytuacja w Europie jest podobna: ludzie odpoczywają zwiedzając podróżnicze destynacje, a gdzieś tam w tle toczy się wojna, której nie widać...
Zobacz też:





Komentarze
Prześlij komentarz