The World's Wickedest Women: Irma Grese
Najgorsze kobiety świata
Warto znać dobre książki, a prawda jest taka, że najlepsze z nich, to są te napisane dawno temu. Jeśli chodzi o literaturę poruszającą temat Irmy Grese - trzeba bardzo uważać! Jest wiele współczesnych książek, które podają błędne informacje i kreują tę postać na demona piekieł. Tego typu publikacje nie mają niczego wspólnego z prawdą historyczną, a tylko bazują na histerii oraz taniej sensacji.
W swoim komputerowym archiwum znalazłam całkiem dobre studium Irmy Grese, rzetelnie napisane w 1965 roku przez Andrew Ewart'a, brytyjskiego dziennikarza i dramatopisarza, który przez ponad trzydzieści lat swojej pracy zetknął się "z każdym aspektem ludzkiej degradacji". Jak podaje tekst z okładki: "Najgorsze kobiety świata: to nie książka dla osób o słabych nerwach, bo szczerze i fascynująco dogłębnie opisuje niewiarygodne otchłanie, do których może zniżyć się 'łagodna płeć', by zaspokoić ambicje lub zmysłowość".
Teraz, jak przeglądam swoje archiwum, stwierdzam, że na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci - naprawdę dużo napisano o Irmie Grese! I co ciekawe: najwięcej w latach 50. - 70. XX wieku pisali dziennikarze brytyjscy, natomiast w latach 90. XX w. temat tej nadzorczyni zaczął nieśmiało pojawiać się w niemieckich gazetach (artykuły dotyczące procesu zbrodniarzy oraz egzekucji) i opracowaniach naukowych. To "opóźnienie" w Niemczech mogło wynikać ze wstydu dotyczącego nazistowskich zbrodniarzy, a także bardzo długą i trudną drogą rozliczania powojennych pokoleń z traumą Holokaustu i roli Niemców jako sprawców Zagłady.
Zapraszam do zapoznania się z tekstem - mam nadzieję, że macie mocne nerwy!
Komentarze
Prześlij komentarz