
W czerwcu 2024 roku wpadłam dosłownie na godzinę do Staatsbibliothek zu Berlin, gdyż miałam pociąg do Warszawy i śpieszyłam się, ale kilka dni wcześniej zamówiłam wybrane książki z artykułami na temat procesów sądowych oraz nadzorczyń obozowych. Czasami szukam książek, których nie mogę dostać w Polsce, chociaż zasoby Niemieckiego Instytutu Niemieckiego w Warszawie są imponujące, to jednak największy katalog publikacji niemieckojęzycznych jest oczywiście w Niemczech, a konkretnie w Berlinie.
Znalazłam bardzo ciekawy tekst naukowy autorstwa Jeanette Toussaint pt. "Przyszła tam i wykonała swoją pracę", który opierał się na korespondencji z córkami byłej nadzorczyni z Ravensbrück, Anny Grebe (Enserer). Pisałam już parokrotnie o tej austriackiej nadzorczyni, która pracowała w obozie koncentracyjnym dla kobiet razem ze swoją siostrą, Marią Enserer. Artykuł autorstwa pani Toussaint odsłania kulisy poszukiwania kontaktu z byłą nadzorczynią.

"Od końca lat 90. XX wieku drugie i trzecie pokolenie w Niemczech i Austrii coraz bardziej zmaga się z zaangażowaniem swoich rodziców i dziadków w reżim nazistowski. Świadczy o tym między innymi rosnąca liczba krewnych byłych pracowników obozów koncentracyjnych, którzy w ramach badań nad rodziną udają się do miejsc pamięci, aby uzyskać informacje o swoich bliskich. Ten trend znajduje również odzwierciedlenie w rosnącej liczbie publikacji i filmów kolejnych pokoleń na temat ich indywidualnego zaangażowania w przeszłość rodziny. Publikacje te zazwyczaj koncentrują się na znanych męskich postaciach systemu nazistowskiego. Niniejszy artykuł skupia się jednak na strażniczkach SS -kobietach, które należały do niższych szczebli hierarchii obozów koncentracyjnych i w większości pozostały nieznane. Celem jest zbadanie, jak ich córki konfrontują się z nazistowską przeszłością swoich matek".
Anna Enserer w 1940 roku.
"Pierwszy kontakt z Anną Grebe, mieszkającą w Austrii, nawiązano jesienią 2000 roku. Zapoczątkował go anonimowy cynk przekazany austriackiemu stowarzyszeniu ocalałych z obozu Ravensbrück, które przekazało go do Miejsca Pamięci Ravensbrück. Oprócz adresu pani Grebe, list zawierał dwa zdjęcia: jedno przedstawiające strażniczkę w mundurze z owczarkiem niemieckim, a drugie datowane na 1940 rok. Po początkowej nieufności ze strony młodszej córki, Heidi, nawiązano korespondencję z Anną Grebe, która trwała ponad dwa i pół roku. Ten kontakt pisemny miał utorować drogę do osobistego wywiadu z Anną Grebe w dłuższej perspektywie, również w kontekście planowanej wystawy. Kilka wywiadów z nią i jej córkami przeprowadzono w Linz w latach 2003 i 2004. Niektóre z tych wywiadów przeprowadziłam osobiście z kuratorką wystawy, Simone Erpel".
Plansza z biografią Anny Grebe na wystawie "Im Gefolge der SS" w Ravensbrück, 2020.
"Anna Grebe, urodzona w 1919 roku w Ried (Riedmark) w Austrii, była strażniczką SS od maja 1940 roku do listopada 1942 roku. Wraz z przyjaciółką ubiegała się o to stanowisko w obozie koncentracyjnym Ravensbrück. Jej córka Renate urodziła się pod koniec czerwca 1942 roku. Anna Grebe wyszła za mąż w lutym 1943 roku. Jej córka Heidi urodziła się w kwietniu 1946 roku. W młodości córki dowiedziały się z uwag i aluzjach matki, że była strażniczką SS. W rodzinie nie było na ten temat otwartej dyskusji. Renate Sieber i Heidi Gense wspominały, że ich ojciec w szczególności zniechęcał do jakichkolwiek rozmów o przeszłości matki. Uważał za problematyczne, że zgłosiła się na ochotnika do pracy w obozie koncentracyjnym, podczas gdy on został wcielony do Wehrmachtu. Ojciec zmarł w 1968 roku. od tego czasu, według córek, ich matka częściej opowiadała o swojej służbie jako strażniczka. Jednak głównie polegało to na weryfikowaniu prawdziwości filmów dokumentalnych i relacji z obozów koncentracyjnych. Ogólnie rzecz biorąc, ich matka opowiadała o tym okresie w sposób bardziej epizodyczny i rzadko pozwalała córkom zadawać pytania".
Zapraszam do zapoznania się z pełnym tekstem artykułu w języku niemieckim:
Komentarze
Prześlij komentarz